Niniejszy artykuł będzie napisany w dość oryginalny sposób a mianowicie – z perspektywy pierwszej osoby. Każdy z Czytelników będzie mógł zatem odnieść go do siebie i (w miarę możliwości) ocenić swoje możliwości właśnie na jego podstawie. Być może dzięki temu decyzja o zaciągnięciu (kolejnego?) kredytu będzie o wiele łatwiejsza... na samym początku wejdź na KredytoMania.EU.


Chcę wziąć kredyt! O czym muszę pamiętać?


Załóżmy, że chcę wziąć kredyt. Zastanawiam się jednak, czy jego zaciągnięcie nie naruszy podstaw mojego budżetu. Zanim więc pójdę do banku by podpisać umowę, muszę zwrócić uwagę na kilka czynników, które pozwolą mi określić moją zdolność kredytową. Na co zatem muszę zwrócić uwagę?


Charakter mojej pracy to pierwszy czynnik o którym muszę pamiętać. Muszę wiedzieć, czy otrzymuję moje wynagrodzenie w sposób terminowy, czy też nie. Nie mogę zapomnieć o rodzaju umowy w oparciu o którą świadczę pracę. Klasyczna umowa o pracę jest pod tym względem najkorzystniejsza, ale – niestety – nie każdy może na nią liczyć. Nie mogę też zapominać o składnikach mojego wynagrodzenia i elementach, które mają wpływ na jego wysokość.


Specyfika pracy to kolejny aspekt, na który muszę zwrócić uwagę. Założmy, że chcę zaciągnąć kredyt gotówkowy na kilka lat. Pytanie, czy za te kilka lat będę pracował. Jeśli pracuję np. na tzw. stanowisku regulowanym, muszę pamiętać o możliwości utraty zdrowia (np. pogorszeniu wzroku, słuchu itd.), co może skutkować nawet i utratą pracy.


Ile zostanie w mojej kieszeni? Jeśli jestem zainteresowany np. kupnem mieszkania, muszę uwzględnić nie tylko ratę kredytu (ją dość łatwo przewidzieć), ale też koszty związane np. z czynszem. Muszę też pamiętać o tym, że wydatki na opłacanie mieszkania (lub domu), mogą z biegiem czasu wzrosnąć. Nawiasem mówiąc jest to dość prawdopodobne przy założeniu, że kredyt ten mogę spłacać nawet przez kilkanaście lat.


Ile kosztuje życie? Jeśli dopiero rozpoczynam życie "na własny rachunek", muszę liczyć się z faktem, że moje koszty utrzymania znacząco wzrosną. Koszty wyżywienia (dla jednej osoby) to wydatek rzędu nawet 500 złotych na miesiąc. Oprócz opisywanych powyżej opłat czynszowych i innych "obowiązkowych" wydatków, pojawia się konieczność uregulowania dodatkowych kosztów ponoszonych z tytułu zakupu odzieży, wyjazdów czy też spotkań ze znajomymi.


Programy socjalne, to jeden z tych czynników, który – dla wielu potencjalnych Kredytobiorców – jest filarem spłaty kredytu. Ja muszę pamiętać, że pieniądze oferowane w ramach 500+, czy 300+ nie muszą być wypłacane przez całe moje życie. Planując zaciągnięcie kredytu, muszę pamiętać, że są to środki dodatkowe, które mają posłużyć jako wsparcie dla mnie i mojej rodziny. Niemniej, moje finanse powinny być tak ustabilizowane, bym mógł spłacić kredyt bez nich.


Zaciągać, czy nie?


Czy powyższe obostrzenia są zbyt rygorystyczne? Być może tak, ale pamiętajmy, że kredyt gotówkowy (i nie tylko) zwykle jest zaciągany nawet i na kilka lat. W tym okresie musimy się utrzymać na odpowiednim poziomie i – w miarę możliwości – nie możemy utracić zdolności bieżącego finansowania naszych wydatków. Co więcej, powyższe aspekty powinny być zdefiniowane bardzo ostrożnie i niejako na wyrost. Nikt nam bowiem nie zagwarantuje, że z biegiem czasu wysokość raty nie wzrośnie, np. na wskutek wzrostu wartości stóp procentowych i szeroko pojętej inflacji.


Podsumowanie


Ktoś mógłby odnieść wrażenie, że powyższe czynniki w praktyce oznaczają brak możliwości zaciągnięcia kredytu. Niemniej są to pewnego rodzaju "wentyle bezpieczeństwa", których poziom (przy odrobinie dobrej woli) można osiągnąć. Pamietajmy też, że wdrożenie niektórych z nich w życie, pozwoli nam na uzyskanie znacznie korzystniejszej pozycji podczas negocjacji z bankiem.