Aby dziś system banków funkcjonował tak sprawnie i bezpiecznie jak dziś, ludzie musieli dojść do wielu rzeczy od zera. Wiele dobrych pomysłów w przeszłości było zwyczajnie nie do wykonania, z uwagi na panujące niegdyś ograniczenia technologiczne. Dziś możemy cieszyć się kontami w banku, kartami kredytowymi, które są zabezpieczone na tysiąc rozmaitych sposobów. Wygoda i poręczność idą też w parze z korzyściami dla samych bankowców, którzy minimalizują ryzyko kradzieży pożyczonych przez nich pieniędzy. Ponad to, wszystko jest zabezpieczone prawnie, a państwo stoi na straży uczciwości zawieranych umów. Nie zawsze jednak sprawy tak wyglądały.

Zacznę od małej lekcji historii. Już w niepamiętnych czasach sama czynność pożyczania pieniędzy, czy innych dóbr z pewnością miała miejsce, jednak z uwagi na brak dostatecznie sprawnego aparatu prawnego, niesłychanie często dochodziło do nadużyć. Trzeba było bardzo ufać swojemu dłużnikowi, dysponować środkami przymusu lub zwyczajnie wierzyć w potencjalną uczciwość klienta. W czasach, gdy rozwścieczony motłoch mógł bezkarnie wydać wyrok śmierci na losowego wieśniaka, a o racji zazwyczaj decydował miecz, ciężko było o sprawiedliwość w zwykłych transakcjach. W czasie renesansu bardzo wzbogaciły się rodu, które parały się właśnie udzielaniem kredytów, lub, nazywając rzeczy po imieniu, zwykłą lichwą i wyzyskiem. Świetnym przykładem są choćby powszechnie znani Medyceusze, którzy zgromadzone bogactwa wykorzystali do upamiętnienia swojej rodziny z niezliczonych dziełach sztuki we Florencji, często mając na celu odkupienie swoich grzechów poprzez fundowanie kościołów.

Jednak czy prowadzenie tego typu działalności zawsze musi być niemoralne? O ile prezentujemy jasne zasady przy udzielaniu pożyczki, według mojego, skromnego zdania wszystko jest w porządku. Niestety, często żądza łatwego zarobku zaślepia takiego człowieka, czyniąc z niego zwykłego oszusta, który manipuluje ludźmi i stara się wprowadzić ich w długi niemożliwe do spłaty, ciągle naliczając odsetki. Sytuacja ta miała swoją kulminację w czasach nowożytnych, gdy popularność jako środek płatności zyskały papierowe banknoty. Zmiana ta bardzo wpłynęła na całą gospodarkę, a także na prowadzone banki. Waluta straciła wartość rzeczową, papier był w końcu jedynie papierem, a drukowanie nowych banknotów rozpoczęło się na niewiarygodną skalę, doprowadzając do bolesnego kryzysu gospodarczego i przerażającej inflacji. Rządy krajów musiały wziąć sprawy w swoje ręce i wprowadzić nowe regulacje, wykraczające poza dotychczasowe zabezpieczenia przy udzielaniu kredytów. Ustanowione zostały banki narodowe, mające monopol na drukowanie pieniędzy. Dzicz, która dotychczas panowała w tej strefie uspokoiła się nieco, jednak minęło wiele dekad, nim dzisiejszy system mógł sprawnie funkcjonować. Za jego sukcesem stoi głównie postęp technologiczny, który umożliwił usprawnienie i kontrolę nad każdym przelewem pieniędzy w stopniu, o którym wcześniej nikomu się nawet nie śniło.